paulina888
18-12-2005, 17:21
ukochany musicalowy teatr..zaraz po buffo roma
kasia23
14-01-2006, 11:24
Ja bardzo lubię BUffo!!!! często tam chodzę , nawet po dwa, trzy razy na te same spektakle i za każdym razem odkrywam coś nowego...

nie wiem jak bytło wcześniej, bo pierwszy raz poszłam do Buffo we wrzesniu 2004 roku..i od tamtej pory...
Nevermore
1-02-2006, 12:06
http://fakty.interia.pl/news?inf=712979No i mamy afere. Interia powtarza za "Faktem" slowa najwiekszego potepienia wobec dyrekcji Teatru Buffo, w ktorym to odbyl sie jubileuszowy spektakl z bankietem z okazji 15-lecia musicalu "Metro". Podczas gdy wszystkie teatry odwolaly swoje przedstawienia z powodu zaloby narodowej, w Buffo (cytat)
"wystawili rozrywkowe przedstawienie z fikającymi nogami panienkami" a potem
"cała warszawka urządziła tam sobie huczną pijacką balangę ze śpiewami".
Nie wiem, jak bylo na "balandze", ale wiem, jak jest na "Metrze". Z pewnoscia nie mozna o tym musicalu powiedziec, ze polega na fikaniu nozkami panienek. (Dziennikarzom "Faktu" radze, by nastepnym razem najpierw obejrzeli spektakl, jesli zamierzaja opisac go w tak wielkim uogolnieniu). Poza tym nalezy wziac pod uwage, ze Buffo jest prywatnym teatrem i musi sie utrzymac. Odwolanie kazdego "zwyklego" spektaklu to strata finansowa i duzy klopot organizacyjny, a co dopiero takiego spektaklu - jubileuszowego, z bankietem, na ktory zaproszono wielu znakomitych gosci. Wycofanie sie z takiego przedsiewziecia na dzien przed to naprawde trudna sprawa. A skoro nie ma odgornego nakazu prawnego, by odwolac spektakl, to decyzja nalezy do dyrekcji teatru. Moim zdaniem nie ma tu jedynie slusznej racji. Podjecie decyzji roznej od decyzji wiekszosci to nie grzech. Jak zwykle brakuje nam - Polakom - i zdrowego dystansu, i zdrowego rozsadku...
Osobiście żałuję, że nie zdążyłem tych spektakli zobaczyć i musiałem opuścić Wawę w tych dniach.
A co do artykułu - uważam, że redakcja "Fucktu" nie ma prawa nikogo osądzać, a jeżeli już - to powinna zacząć od siebie - spojrzeć na to co sami wyczyniają.
Żenada, żenada, żenada...szkoda mi tylko tych, którzy im bezgranicznie wierzą i ufają.
a poczytajcie sobie to znowu o imprezie Metra i o wystawieniu spektaklu :
http://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/21494.html
Przeczytałem i tym razem już kompletnie nie mogę tego zdzierżyć! Aż mnie roznosi! Jeżeli Nowicki faktycznie powiedział to co przytoczyła ta gazeta - to momentalnie stracił on w moich oczach. Zgadzam się natomiast z Romanem Pawłowskim, ze odwoływanie spektakli to bezsens.
to o czym pisze Kośnik o Pawłowskim mozecie znalezc w tym artykule
http://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/21358.html
Nevermore
2-02-2006, 01:23
Ja tez zgadzam sie z Pawlowskim. Tu akurat ma absolutna racje. Kina, puby czy dyskoteki to wedlug mnie czysta rozrywka, ktora w pierwszej kolejnosci powinna zostac usunieta na czas narodowej zaloby. Teatr to nie tylko rozrywka. To przede wszystkim sztuka, zazwyczaj polaczona z jakas nauka moralna. Dlatego nie rozumiem tak powszechnego procederu zamykania teatrow z powodu zaloby. I nie rozumiem nagonki na Buffo.
Ale wedlug mnie Metro jest spektaklem typowo rozrywkowym,mogliby zrezygnowac,przeniec go np na czwatrek...
kokosAnka
2-02-2006, 16:02
I jak zwykle - zbiorowa nagonka na tych, którzy pozwolili sobie wychylić głowę ponad komformistyczny tłum. Nie widzę w wystawianiu "Metra" podczas żałoby narodowej nic złego. Bankiet jest sprawą - odrębną i niecałkiem go akceptuję. Ale to wolny kraj i niech każdy robi co chce:czci pamięć zmarłych w sposób taki jaki uważa za słuszne lub jak nie ma ochoty niech tego nie robi. Drażnią mnie te wszystkie krzyki -szczególnie ze strony takiej gazety jak "Fakt". Jak może on pisać o tym, co jest dobre czy złe - skoro sam żeruje na taniej sensacji, czerpiąc ogromne zyski z czyjegoś cierpienia. "Nic tak nie ożywia Faktu jak trup". Nie lubię tej pseudomoralności po wielkich katastrofach -wszyscy płaczą i biją się w piersi, a jak przychodzi co do czego to znów robią to samo. Nie zgadzam się też do końca z typowo rozrywkowym charakterem "Metra" - w końcu nie jest to sielankowy "Grease".
Zdarzyła się ogromna tragedia, współczuje rodzinom tych, którzy zginęli i modlę się za zmarłych w katastrofie, ale prozaiczna prawda jest taka, że "Show must go on"
ja uważam, że żałobę należy uszanować i należało w tych dniach zrezygnować z wystawiania "Metra" a tymbardziej z bankietu...ale cóż takie jest moje zdanie..i proszę je uszanować. szczerze mówiąc dziwnie bym sie czuła siedząc na sali w teatrze...
ale przecież nie wiadomo jaki to był bankiet...
wiecie uważam że oni rownie dobrze mogli pojsc do pubu i by nie bylo tego calego zamiesznia o bankiet by nie bylo bo o spetkakl by byl...
wiecie dlaczego tylko teatry maja byc zamykane..a puby, dyskoteki,bale karnawalowe, studniowki, kina - NIE!!!!!czym to sie rozni jesli chodzi o przywileje

mam nadzieje ze rozumiecie o co mi chodzi...

?
a bankiet bankietowi nie rowny ..
zgadzam sie z kokosAnka
CYTAT
I jak zwykle - zbiorowa nagonka na tych, którzy pozwolili sobie wychylić głowę ponad komformistyczny tłum. Nie widzę w wystawianiu "Metra" podczas żałoby narodowej nic złego. Bankiet jest sprawą - odrębną i niecałkiem go akceptuję. Ale to wolny kraj i niech każdy robi co chce
powiem tak...jesli to ma być załoba narowowa to na wszystko..bez wyjatku...

gdybym miała okazję poszłabym na ten spektakl...z wielką przyjemnoscia...
i zgadzam sie w 100% z Nevermore tym co pisze...
i dokladnie rozumiem, jakby to byl spektkal nie wiem no hmmmmmmm typu "Pięciu braci Moe" ktory jest mozna rzec rozrwykowy czy jakas farsa ale METRO wcale takie nie jest....ma w sobie to coś ... wszyscy wiedzą co to jest:)
myszka_chan
2-02-2006, 22:26
Heh....
A propos, tego incydentu z wystawieniem Metra:
gazeta "Fakt" nieźle zjechała Józefowicza za wystawienie Metra w dniu żałoby narodowej:
"(...)Zawsze znajdą się czarne owce, które za nic mają to że cała Polska ogarnięta jest żałobą. Tym razem jednak jest ich spore stadko, a przewodzi im powszechnie znany baran." (wiadomo o kogo chodzi)
Może i "Fakt" przesadził w ocenie dyrektora Buffo, ale myślę że trochę mu się jednak należało... jak jest żałoba to należy zaprzestać korzystania z rozrywek, by uczcić pamięć ofiar tej tragedii.
Bez obrazy, ale jeśli ktoś robi tego typu rzeczy zachowuje się trochę tak jakby w ogóle nie miała miejsce żadna tragedia...
Nevermore
3-02-2006, 01:02
CYTAT(myszka_chan @ 2-02-2006, 22:26)
Może i "Fakt" przesadził w ocenie dyrektora Buffo, ale myślę że trochę mu się jednak należało... jak jest żałoba to należy zaprzestać korzystania z rozrywek, by uczcić pamięć ofiar tej tragedii
Jozefowicz podczas rozmowy z jakims dziennikarzem (nie pamietam, czy to byl dziennikarz "Faktu", czy jakis inny) wytlumaczyl sie - zgodnie z logika - ze on byl tego dnia w pracy, nie na rozrywkach. I to akurat jest prawda, jak by nie patrzec.
ktoś tu napisał ,ze "metro" to spektakl typowo rozrywkowy
to chyba jakies nieporozumienie......
rozrywkowy to jest co najwyżej "szymonmajeskischow" - pod warunkiem ,że kogoś to bawi w ogóle
ale bankiet mogli sobie faktycznie darować
myszka_chan
3-02-2006, 21:31
CYTAT
ktoś tu napisał ,ze "metro" to spektakl typowo rozrywkowy
Nie chciałam powiedzieć że "Metro" jest rozrywkowe, pomyliłeś się w mojej interpretacji.
Mówiąc "zaprzestania wszelkich rozrywek" miała na myśli żeby w dniu żałoby nie chodzić do kina, teatru.
Przepraszam jeśli kogoś tą wypowiedzią uraziłam...
CYTAT(wolf1 @ 3-02-2006, 17:16)
ktoś tu napisał ,ze "metro" to spektakl typowo rozrywkowy
to chyba jakies nieporozumienie......
rozrywkowy to jest co najwyżej "szymonmajeskischow" - pod warunkiem ,że kogoś to bawi w ogóle
ale bankiet mogli sobie faktycznie darować
Bo oczywiscie,ze jest rozrywkowe.
CYTAT
Bo oczywiscie,ze jest rozrywkowe.
w takim wypadku rozrywkowe jest wszystko - a najbardziej wiadomości w TV
O no pewnie i jeszcze bardziej rozrywkowa byla sama tragednia:/
myszka_chan
9-02-2006, 23:01
Heh...lepiej na tym już zakończyć tą debatę żeby nie robić off-topów.
Podsumowując, chciałam dodać że jednak Józefowicz dobrze postąpił, przekazując kasę z przedstawień na rzecz ofiar tragedii w Katowicach.
Gorzej gdyby tego nie zrobił wystawiając Metro...
Buffo to moja miłość, no, prawie.Kocham ten teatr za tą cudowną atmosferkę!
Inesitka
2-03-2006, 21:34

+2-03-2006, 18:21-->
CYTAT(anka

@ 2-03-2006, 18:21)
Buffo to moja miłość, no, prawie.Kocham ten teatr za tą cudowną atmosferkę!
ja tez...I nie tylko za atmosferke...
No ba, niech zgadnę kogo jeszcze tam kochasz

Ale trudne pytanie, normalnie wymiękam.Niech zgadnę . Rafał ?
Inesitka
3-03-2006, 15:50

+3-03-2006, 14:15-->
CYTAT(anka

@ 3-03-2006, 14:15)

Noooooo.....
To nie było trudne do zgadnięcia, tak samo jak w moim wypadku.wiesz, Kiedyś byłam z przyjaciółką na Metrze, to musiała mnie cały czas pilnować, żebym czasem szturmem nie rzuciła się na Rafała

POzdro 4U
szary_kwiat
10-09-2006, 17:54
Mimo, że to nie jest to co było, nadal mam sentyment do Teatru Buffo, gdyż od tego teatru zaczęła się moja miłość do teatru muzycznego. Choć teraz bywam tam rzadko, jakaś część mnie tam pozostała. Ulubiony spektakl "Panna Tutli Putli", "Metro" i "Wieczór włoski". Pozdrawiam.
Teatr Buffo znam od niedawna, poszłam tam właściwie tylko po to, żeby zobaczyć zabójczego Kubę Szydłowskiego w roli innej niż Kukol i RamTamTamek i... nie zawiodłam się. Jako ojciec Laurenty oczarował mnie bezczelnymi odzywkami, wzruszył modlitwą i zachwycił mocnym "Snem". Jak dotąd "zaliczyłam": "R&J" (3 razy w różnych obsadach - może być), "Metro w Buffo" (paskudztwo) i "Wieczór rosyjski" (niezły) oraz znakomite gościnne występy: monodram "W obronie jaskiniowca" E. Kamińskiego i genialny "Scenariusz dla trzech aktorów". Na pewno "przetestuję" jeszcze inne spektakle, zwłaszcza "Wieczory" i "Pannę Tutli Putli" ze względu na świetną Joasię Liszowską, ale wątpię, żeby cokolwiek podobało mi się tak jak "Taniec Wampirów" (w końcu to pierwsza miłość).
Jeszcze przyczepię się do tego, że za Chiny Ludowe nigdzie nie można się dowiedzieć o obsadę. Raz w roli ojca Laurentego występował jakiś nowy człowiek, nie uwzględniony w programie ani na stronie www i nikt z obsługi nie umiał mi powiedzieć, kto zacz. Poza tym rozbestwiłam się w eleganckiej Romie i Buffo wydaje mi się takie małe i skromne.
Heh ja pamietam jak poszlam pierwszy raz do Buffo,poprostu bylam zszokowana ,ze to takie male:)Ale mozna powiedziec,ze juz sie do tego przezwyczailam:)
PS: No patrzcie,to nastepnym razem Julie bede grac ja:)
Mam taka mała prośbe o rade, z okazji 18tki mojej przyjaciółki wymysliłam że pojedzimy do Wawy(bo jestemy ze szczecina) z grupa przyjaciół, na spektakl Studia Buffo(jakos APK w Romie mi sie jakos nie widzi) na Metro lub RiJ-własnie-na Metro czy RiJ? ja byłam chyba bardziej nastawina na Metro, ale wolałbym sie poradzic, kogos kto juz widział
Wg mnie zdecydowanie Metro. Świetne piosenki, piękne teksty, jeden z moich ulubionych musicali. Jak dla mnie Romeo i Julia jest na siłę młodzieżowe i nie wychodzi to na dobre

Ale każdemu podoba się co innego
Tak, zgadzam się, jak dla mnie R&J to chała...
Ogladałam RiJ w tv- jakos jak oglądałam wydawało mi sie takie "posklejane" z wielu czesci, i nie trzymajace sie kupy-ale bardzo podobał mis ie ten motyw tanca w deszczu, ale jednak METRO:) dzieki bardzo:)
Ja odniosłem wrażenie, że deszcz zastosowano właściwie po to, by spektakl choć trochę zwaracał na się uwagę. Jednak padał on stanowczo za często - po którymś razie z kolei wydawało mi się, że reżyser wmontowywał go tam, gdzie było proprostu nudno... Jedyne co mnie zainteresowało to interpretacja p. Liszowskiej.
paulina8
23-02-2007, 18:25
uwielbiam buffo. z romą moj ulubiony teatr.
kuncyfuna
19-04-2007, 16:31
Ja tez kocham Buffo i tez jak ktos juz pisal jak weszlam to zdziwilam sie ze to takie male

Przede wszystkim cenie Buffo za to, ze maja wlasne spektakle, a nie sciagane zza granicy..
Monia89
25-09-2008, 15:05
Ja ma do was pytanie kochani- wpadłam na podobny pomysł jak Upiorna i chciałabym z okazji 18-stki mojej siostry zabrać ją na Metro. Ostatnio udało mi się zdobyć nagranie z 94 roku i obie jesteśmy nim zachwycone, więc to będzie też taki prezent dla mnie samej. A że siostra ma urodziny w styczniu, to pomyślałam, że fajnie byłoby się pojawić na jubileuszowym spektaklu 30 stycznia. (Jakby na to nie patrzeć Metro to rówieśnik mojej siostry- w styczniu stuknie mu 18). No i teraz moje pytania: Jak wyglądają zwykle takie "urodziny" Metra?-bilety są droższe niż zwykle?-można liczyć na jakąś fajną obsadę?-można spotkać kogoś ze "starej gwardii"?-są 2 spektakle o 16 i 19 (w 2009 roku 30.01 to akurat piątek)?No i tak ogólniej: Czy te ceny biletów są aktualne?
http://www.metro.art.pl/ometrze.htmNo i co z wejściówkami? No i jak ceny biletów mają się do miejsc?
http://www.studiobuffo.com.pl/bilety.html Najchętniej kupiłabym bilety na pierwszy rząd- żeby wszystko dobrze widzieć, ale nie wiem ile mi się uda uzbierać kasy. Kiedyś na forum Buffo (które niestety od ponad roku nie działa) czytałam, że często można spotkać aktorów w restauracji Studio Buffo i że najlepiej "czatować " na nich przy wyjściu z teatru- to prawda? A tak bardziej organizacyjnie- może znacie jak fajne niezbyt drogie schronisko, albo jakieś inne miejsca gdzie można by się przekimać w pobliży Buffo, bo nie wiem, czy będziemy miały czym wrócić wieczorem/nocą? No i na której stacji najlepiej wysiąśc z pociągu czy z autobuse, żeby było najbliżej do Buffo? A tak w ogóle- jakby się ktoś wybierał na urodziny Metra, to dajcie znać ok? Bo przydałby mi się przewodnik. Chciałabym żeby ta wyprawa była niezapmniana i stąd tyle pytań- wybaczcie.
Monia89
11-08-2009, 18:43
Wybieram się na Metro 30 września i potzrebuję rady. Które miejsca są najlepsze- cena nie gra roli. Z tego co wiem to najdroższy jest 7 rząd i środkowe miejsca w 3-5. Czy to znaczy, że najlepiej z nich widać? I troche to dziwne że pierwszy rząd jest tańszy od siódmego.
czarownica
27-09-2009, 21:30
Właściwie nie do końca jestem pewna, czy zadaję to pytanie w odpowiednim dziale. Ale wierzę, że ktoś zechce i będzie potrafił mi pomóc.
Czy da się zdążyć z Buffo z Metra (godz. 16:00) do Romy na Upiora (godz. 19:00)? Liczę, że Metro kończy się +/- 18:30 (trwa 135 min, ale przecież mogą być opóźnienia). Czy ktoś już to praktykował i jak to się udało? Dzięki z góry za odpowiedź.
Monia89
29-09-2009, 20:34
Nie mam pojęcia czy zdazysz, ale ja mam nadzieje zdąrzyc jutro po Metrze na pociag o 19:20. Roma w sumie nie jest daleko od Centralnego, tekże myślę, że jest to do zrobienia. Oczywiście jeśli jakis mega opóznień nie będzie.
czarownica
24-10-2009, 20:02
Monia, dzięki za odpowiedź. Wiem, gdzie znajduje się który teatr, ale bardziej interesowało mnie, czy ktokolwiek tak robił w miesiącach zimowych, gdy - wiadomo - mamy do czynienia z tłumami przed szatnią. Anyway, problem został rozwiązany - jednego dnia będzie Metro, następnego - Upiór. Czyli tak, jak robiłam już kiedyś

Pozdrowienia.
This is a "lo-fi" version of our main content. To view the full version with more information, formatting and images, please
click here.