Help - Search - Member List - Calendar
Full Version: Nasz pierwszy raz
Forum dyskusyjne MUSICAL.PL > O MUSICALACH... > Fani
Pages: 1, 2
marcopolo
"Od czego się się to wszystko zaczeło?" Czyli musicale które nas w sobie rozkochały i czym dla nas są . Jaki był nasz pierwszy musical , co nas w nim zachwyciło??
Kośnik
Moja przygoda z musicalem rozpoczeła się od "Kabaretu" J.Kandera. Kurcze to był chyba 92 rok , ale mniejsza z tym. W każdym razie urzekła mnie muzyka...przede wszystkim...no i oczywiście boska postać konferansjera...jeju...marzyłem wręcz o tym, żeby móc kiedyś zagrać Mistrza Ceremonii... rotfl.gif rotfl.gif rotfl.gif


Taaaak - można powiedzieć , że to "Kabaret" mnie "rozdziewiczył" musicalowo...potem poszło już z górki...łapałem się za wszystko co miało "musical" na imię... tongue.gif
Loretta
Zaczęło się około roku 95... poszłam wtedy ze szkołą na "Anię z Zielonego Wzgórza" do Teatru Rozrywki. Pamiętam z tego tyle, że zakochałam się w Gilbercie (czyli Januszu Krucińskim) rotfl.gif
Później miałam lata przerwy, aż pod koniec 2 klasy liceum poszłam na "Jesus Christ SuperStar" (21.06.2000 - pamiętna data). Tak się zaczęło i skończyć nie chce biggrin.gif
marcopolo
Winien jestem własnej historiki skoro zacząłem temat.
Za górami za lasami , mając 10 lat usłyszałem od Taty iż w telewizji jest dobra komedia. Jak się później okazało to nie była zwykła komedia lecz musical "Siedem narzeczonych dla Siedmiu braci" Oglądałem go potem jeszcze wiele razy , poprostu był świetny. Potem w długich odstępach czasu oglądałem na TCM "Deszczową Piosenkę" "Amerykanin w Paryżu" "Na przepustce" "Trzej Muszkieterowie" . Będąć nastolatkiem , mająć nowe zainteresowania , odsunąłem troche na bok musical . Miłość do tego rodzaju sztuki rozgrzały na nowo "Koty" . Do tej pory jestem zauroczony tym że spektaklem. Od momętu kiedy na scenie pojawił się Semaforo, Mungojerrie i Pumpernikiel, Ram Tam Tamek , zaczołęm czynnie interesować się Musicalem scenicznym jak i filmowym.
To na początek tyle...
NARKOMANKA
MÓJ "PIERWSZY RAZ" TO METRO, ROK 93...
I CAŁE ŻYCIE MI SIĘ POKRĘCIŁO PRZEZ TO CO WTEDY ZOBACZYŁAM...
Martini
"Moj pierwszy raz" był całkiem niedawno, bo nieco ponad rok temu... spontaniczny wypad do Chorzowa na JChS... i od tego się zaczęło, zaś fascynację rozgrzał do czerwoności The Rocky Horror Show... Niesamowity klimat tego musicalu, atmosfera jedyna na świecie, fanastyczna muzyka i przede wszystkim magia Teatru Rozrywki sprawiają, że aż chce się żyć...
Demeter
ja pierwszy raz zauroczylam sie w filmowym GREASE smile.gif Potem poszlam do ROMY i oto jestem biggrin.gif
NARKOMANKA
GREASE JEST GREAY smile.gif
DOBRZE,ŻE WRACAJĄ OD GRUDNIA:)
UFF...
marcopolo
No właśnie bo się na nie wybieram:P
Demeter
A ja nie mam z kim isc... sad.gif poza tym nie wiem czy sa jeszcze jakies bileciki....
Nevermore
CYTAT(Demeter @ 28-11-2004, 17:32)
A ja nie mam z kim isc... sad.gif

Ech, tak bywa... Ja niestety dosc czesto chodze do teatru sama kwasny.gif
marcopolo
Bileciki są, nawet jutro moge iść i kupić:P .. i moge nawet kogoś zaprosić hm humhum.gif
NARKOMANKA
A JA JAK ZAWSZE BOCZKIEM,BOCZKIEM...ECH,NIE CHWALĄC SIĘ OCZYWIŚCIE... wink.gif wink.gif wink.gif humhum.gif
marcopolo
eh sposoby, Jedni wolą przodem , drudzy tyłem , a ja z góry:p
NARKOMANKA
....nooo,perwersyjnie się zrobiło...
ja wole jakkolwiek,ale lubię gdy mogę nie płacić...poza tym za często chodzę,a kasa mi nie chce spływać z nieba... rolleyes.gif
marcopolo
B) humhum.gif I ja wchodze w Lubelskich Teatrach "Od Kuchini" Kasę wolę wydać na płyty aby mieć na zawsze piosenki:)
NARKOMANKA
a ja nie płacę do Romy,Buffo,Komedii i bardzooooo się z tego cieszę,bo mogę na żywo sobie pooglądać i posłuchać po kilkanaście razy....najłatwiej mi w Buffo.
marcopolo
To masz niezłe znajomości , tylko pozadrościć:)
NARKOMANKA
no,bo to lata chodzenia.nie lubię jak ktoś o to pyta , bo tego się nie da wyjaśnić...jakoś tak wyszło,że gdy się chodzi tak długo i często to nie sposób,że z kimś w końcu się zacznie smile.gif albo gadać,albo kojarzyć,a potem jakoś buzi,a potem już się jakoś poznaje...tak nie wiadomo jak...
marcopolo
rozumiem, wytrwali , i z odrobiną szczęścia tak mają:)
NARKOMANKA
no,wytrwali.masz rację.bo JA NIGDY SIĘ NIE NARZUCAŁAM I DALTEGO JEST JAK JEST I BARDZOOO TO LUBIĘ... smile.gif
marcopolo
Hm to ja idę ze śpiworem mieszkać przy wejściu romy:) może ktoś się zlituje i mnie wpóści tam na stałę:)
NARKOMANKA
BOŻE,JAK TY BYŚ TAM WYGLĄDAŁ POD TYM WEJŚCIEM W ŚPIWORZE biggrin.gif biggrin.gif biggrin.gif biggrin.gif biggrin.gif
ohmy.gif
marcopolo
Napisał na kartce , uzależniony od musicalu:)
NARKOMANKA
NO,TO JUŻ WIESZ CZEMU NARKOMANKA...........
marcopolo
smile.gif wiem , ale uważam że to dobre uzależnienie:) jak SIę coś kocha to na śmierć:)
NARKOMANKA
OD NIEWIELU RZECZY JESTEM UZALEŻNIONA,ALE O DTEGO CHYBA NAPEWNO.
A RACZEJ OGÓLNIE OD MUZYKI....
marcopolo
Muzyka , Musicale, dla nich warto żyć , (no może jeszcze dla Sci-Fi)smile.gif
Przyjacie dla nich tez warto żyć , Jak jeden zna drugiego a ten drugi zna trzeciego ten trzeci zna czwartego ale ten czwarty zna pierwszego to w ten sposób zna się cały świat:)
NARKOMANKA
MUZYKA JEDNAK NIE ZDRADZA...TAK JAK LUDZIE....
marcopolo
muzyka Twój przyjaciel , komercja Twój wróg
NARKOMANKA
NIE MAM TAKICH PODZIAŁÓW,JEŻELI KOMERCJA JEST DOBRA TO MI JEST TO OBOJĘTNE...
marcopolo
Czy aby napewno?pytajnik.gif B)
NARKOMANKA
napewno,a jakże...nie wszystko co jest komerchą zalatuje kichą i tandetą.
marcopolo
Szkoda że niemożna tego powiedzieć o polskich stacjach radiowych i tv
Darek
Hmmmm... Ciekawie się czuję... U mnie zaczęło się na początku lat 80-tych od filmów muzycznych, jeszcze z Genem Kellym i Fredem Astairem... Do tej pory cenię urok tych filmów i, jak na owe czasy, coraz bardziej nowoczesne rozwiązania choreograficzne...
marcopolo
Gene Kelly i "deszczowa piosenka" biggrin.gif
oraz "on the town"
Fanka Janka
Zaczęło sie tak naprawdę od "Grease", jeszcze jako od filmu muzycznego z Johnem Travoltą - świetna rzecz, zwłaszcza "Summer nights", a potem... moje ukochane "Metro" - zwłaszcza zakochałam się w postaci Jana i "West Side Story" - Tony i Riff... ech, a potem się wciągłam i był i "skrzypek na dachu" i "Jesus Christ Superstar"... Niech ta miłość trwa excl.gif excl.gif excl.gif
marcopolo
"West Side Story" - tak to było coś!!!!:)
dreamerka
u mnie zaczęło się zaczynać stosunkowo niedawno(2,5roku temu, jeśli dobrze liczę) od czegoś, co zwało się 'Kwiaty we włosach' mała byłam, a to nawet sympatyczne (zresztą premiera, kilka bisów, znane twarze, Międzyzdroje-fajne wrarzenia miałam smile.gif) ale sami pewnie wiecie, że to nie było to... tak naprawdę zrozumiałam 'o co chodzi' po 'Kotach'... wtedy się zaczęło na dobre rolleyes.gif
Betty*
zaczęło się od West Side Story, które obejrzałam jako mała, malutka dziewczynka i zapamiętałam tak dokładnie, że nikt mi nie wierzył wink.gif
a poza tym było Tintilo, a potem Metro...a duuużo później przeczytałam w gazecie info o polskim Grease, potem poszłam na premierę i wtedy to już wsiąkłam... =D
Nevermore
CYTAT(Betty* @ 23-02-2005, 17:53)
a poza tym było Tintilo, a potem Metro...

Betty, tanczylas w Tintilo? smile.gif
phemooo
mój ierwszy musical to "Jezus i cudowny płasz snu w technikolorze" później 'Fame' i dalej się potoczyło.... smile.gif
Betty*
CYTAT(Nevermore @ 23-02-2005, 17:59)
CYTAT(Betty* @ 23-02-2005, 17:53)
a poza tym było Tintilo, a potem Metro...

Betty, tanczylas w Tintilo? smile.gif

na scenie nie, tylko niejako przy nich...były jakies zajęcia. nie wiem, była strasznie mała wtedy. a potem przepisałam sie na zajęcia do buffo, ale też na niewiele się zdało, bo wystepy tak mnie stresowały, że p. Mysińska powiedziała, że nie mam wyczucia rytmu ... sad.gif
i tak skończyła się moja kariera taneczna, czego teraz bardzo żałuję, i chyba musze to zmienić smile.gif
Piro
A umnie zaczeło sie w latach '80
najpierw była dułga kolejka po bilety na JCS w TM w Gdyni potem Greace /podobno po podwyszkach art spożywczych smile.gif/ następnie przerwa a potem znana niektórym Gosia Ryś i jej JUNIOR /czyli Mały Książe i Ostatni odjazd/
A teraz niemogę się udać na Detox od musicali /zbieranie, suchanie, oglądanie/

Czyli udało mi się poznać musical ok karzdej strony /widza, twórcy/ prócz produkcji ale niedułgo może coś ...
aleksa_
Ja powiem szczerze, że nie pamietam mojego "pierwszego starcia" z musicalami, ale pamietam jedno... że od zawsze kochałam taniec, a oglądanie musicali dawało mi pełną satysfakcje i były źródłem inspiracji, które pozwalały mi na poznawanie jeszcze nieodkrytych możliwości ludzkiego ciała...i duszy...

Tak z pewnością po obejrzeniu filmu tanecznego czy musicalu, jestem napełniona taką energią, że czuje że moge podbić świat... dlatego właśnie uwielbiam tego typu widowiska serduszka.gif
^Olek
Tych, ktorzy regularnie rpegladaja forum pewnie nie zdziwie smile.gif Bo jestem tu nowy i pisze wlasciwie tylko o jednym... ale co tam, polakomie sie i zrobie niespodzianke biggrin.gif

W 2 klasie liceu bylem w teatrze muzycznym w Gdyni na Wichrowych Wzgorzach i podobalo mi sie jak cholera, tylko ze fascynacja minela kilka godzin po zakonczeniu spektaklu smile.gif A na nowo, to uczucie zaplonelo we mnie po poznaniu mojej dobrej kolezanki (1 rok Geografii), u ktorej uslyszalem muzyke z londynskiej wersji kotow... jako, ze internet to moj drugi dom i wielka skarbnica, a ja zyje z nia za pan brat - po powrrocie od wspomnianej kolezanki (hej Justyna!) zaczely sie moje poszukiwania! I tak znalazlem muzyke z wersji polskiej, broadwayowskiej i raz ejszcze z londynskiej. Pozniej wyszukalem w sklepie internetowym dvd z musicalem i zaplanowalem zakup krzywy.gif Udalo mi sie sciagnac jednak wersje w avi (886MB) i po obejrzeniu calosci (sciagnelo sie okolo 2 w nocy, do wpoldo piatej przesiedzialem ze sluchawkami na uszach i nosem w monitorze) calkowicie przepadlem smile.gif I poddaje sie rzadzy kolejnego ogladania kotow codziennie i jak na razie nie mam zamiaru przestawac... kolejny narkoman smile.gif
Morrisonka
Pierwszy musical jaki zobaczyłam w tiwi to Hair, a na scenie chyba Metro ..
5thek
a ja pierwszy musical jaki zobaczyłem life...to GREASE..byłem w szoku...tyle świateł..muzyka...show..a po ttem sie dowiedziałem,że zrobili to na szybkości..bo nie mieli co grać,ZWARIOWAŁEM!
cysia
Pierwszy musical jaki zobaczyłam to chyba 'Crazy for You', ale w tej chwili pamiętam z tego tylko wielkie pióra na głowie Justyny Sieńczyłło
Betty*
a czy ktoś oglądał może "Mary Poppins"? ja oglądałam to nałogowo przez jakieś dwa-trzy lata, jak byłam troszkę mniejsza i młodsza...
This is a "lo-fi" version of our main content. To view the full version with more information, formatting and images, please click here.
Invision Power Board © 2001-2014 Invision Power Services, Inc.