Co do Wiśniewskiego to jednak zawalczył trochę, przynajmniej zajął 7 miejsce, a kiedy Edyta Górniak zajęła drugie miejsce pkt. przyznawało jury, więc liczył się głos jak ma dany wykonawca, teraz wybierają ludzie, poprzez sms i audiotele (poza Rosją tam nadal wybiera jury) więc nie dziwcie się, że poziom obniżył się, bo tylko łatwa i przyjemna piosenka może zdobyć uznanie w kilku/kilkunastu krajach naraz.
Jedno jednak trzeba przyznać, poziom eurowizji z roku na rok jest coraz niższy, zresztą w ostatnich latach żadna zwycięska piosenka nie stała się hitem, po prostu wygrywała choreografia
A to że reprezentuje nas Ivan i Delfin to tylko i wyłącznie winna naszej szanownej TVP, która zamiast zorganizować normalne preselekcje, to powróciło do tego aby naszego reprezentanta wybrało jury (nie zawsze kompetentne). Gdy by były preselekcje, poziom zgłoszonych piosenek byłby wyższy, gdyż to tylko i wyłącznie dzięki preselekcjom można nagrać nowy teledysk i pokazać się w tv, taka jest prawda o polskim „show biznesie” to kabaret i tyle

Ale oczywiście Sierocki i spółka wiedzą lepiej i mamy jak mamy...