Forum dyskusyjne MUSICAL.PL

Witaj, Gościu ( Zaloguj się | Rejestracja )

2 Strony  1 2 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

Drzewo · [ Standardowy ] · Linearny+

> Dracula l'amour plus fort que la mort, Kamel Ouali

Justine
post 14-07-2011, 17:13
Post #1


Widz
*

Grupa: Użytkownik
Postów: 13
Dołączył: 13-07-2011
Skąd: Lublin
Nr użytkownika: 3680



No więc zakładam nowy temat, bo znowu musical, znowu francuski.

Dracula l'amour plus fort que la mort - musical Kamela Ouali.
Premiera już niedługo, bo 30 września 2011. Piosenki już są do ściągnięcia (także można sobie czas czekania umilić biggrin.gif ). Co do treści musicalu to: nie wiem. Bo nie znam francuskiego sad.gif , ale podaję stonę oficjalną http://www.draculalespectacle.com/ to może ktoś wyczyta.

Lista utworów:

1. "En Transe....Ylvanie" - Grégory Deck (Sorci)
2. "1,2,3" - Anaïs Delva (Lucie)
3. "Encore" - Julien Loko (Jonathan)
4. "Nos rêves" - Aymeric Ribot, Julien Loko & La troupe
5. "Appelle le docteur" - Anaïs Delva (Lucie) & Julien Loko (Jonathan)
6. "Elle est mon âme" - Julien Loko (Jonathan)
7. "Dominer le monde" - Ginie Line (Satine), Lola Ces (Poison) & Grégory Deck (Sorci)
8. "L’amour et son contraire" - Anaïs Delva (Lucie)
9. "Le Ciel et l'Enfer" - Lola Ces (Poison)
10. "La dernière danse" - Julien Loko (Jonathan)
11. "L'amour plus fort que la mort" - Florent Torres (L'ange)
12. "Éteins la lumière" (Dracula Mix)- Grégory Deck (Sorci)
13. "Laissez vous tenter" - Ginie Line (Satine)

Piosenki jak dla mnie dobre (trochę podobne do Mozatra, ale to tylko takie moje urojenia), mam je od paru dni i im więcej słucham, tym bardziej je lubię.

http://www.youtube.com/user/draculaofficie...u/2/6--xbg7wfY8 - zapowiedź
oraz wideoklipy do piosenek En transe... ylvanie oraz Encore:

http://www.youtube.com/user/draculaofficie.../26/D_aKztDgCrI
http://www.youtube.com/user/draculaofficie...u/0/KIV_WkfIHNs

Ogółem mówiąć: czekam z niecierpliwością, a jak Wasze odcczucia po wysłuchaniu?
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Carpe Diem
post 14-07-2011, 21:45
Post #2


Gaduła
****

Grupa: Użytkownik
Postów: 265
Dołączył: 14-10-2005
Nr użytkownika: 257



Witaj Justine!

Jak miło znów widzieć nowe posty na musical.pl. wink.gif

Dracula został przesłuchany i wstępnie przetrawiony. Kilka piosenek, tych najbardziej rockowych wpadło mi w ucho, choć warstwa tekstowa jest, eeeeem... Jak rozumiesz ze słuchu po francusku to trochę boli. ;d

Nie ukrywam, że jestem malkontentką, więc zawsze znajdę coś, do czego z wielką radością się przyczepię, toteż zanim publicznie dałam upust mojej dezaprobacie, rozeznałam się w opiniach frankofonów. Nie ukrywam, że miałam satysfakcję, że nejtiwi podzielają moje zdanie.

Mimo obaw podzielę się postem popełnionym na innym forum. Przyznam, że nie mam odwagi zrobić kopiuj-wklej, ze względu na dość frywolną treść... Po prostu się wyżyłam wiedząc, że ujdzie mi na sucho. XD

Na własną odpowiedzialność: link

Jestem ciekawa, jakie Wy macie zdanie o tekstach z tego musicalu.


--------------------
Wysyłanie czegokolwiek komukolwiek, tudzież chomik => Profil => Informacje => Zainteresowania

W celi:
- Za co siedzisz?
- Za niewinność, hehe, a ty?
- Za morderstwo w orient ekspresie
- Łuuu niezła akcja
- Noo, trzy noce tłumaczyłem...
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Justine
post 14-07-2011, 22:03
Post #3


Widz
*

Grupa: Użytkownik
Postów: 13
Dołączył: 13-07-2011
Skąd: Lublin
Nr użytkownika: 3680



Ja tam na tekst nie zwracałam uwagi (bo jak nie nie rozumiejąc biggrin.gif ), ale jak sobie teraz czytam, to... Ja rozumiem, że może po polsku to trochę inaczej brzmi... szkoda słów, jednak muzyka ładna.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
corbeau
post 15-07-2011, 22:16
Post #4


Bywalec
**

Grupa: Użytkownik
Postów: 96
Dołączył: 6-08-2007
Nr użytkownika: 2540



Mi wstępnie się podoba. Piosenki fajne, a biorąc pod uwagę, że to Kamela, to chyba można liczyć na ciekawą choreografię - chociaż po wszelkich możliwych akrobacjach w Kleopatrze zaczynam się obawiać czy nie przedobrzy...
Wizualnie jak dla mnie zapowiada się lepiej niż Pelletiera, chociaż jak rzeczywiście mają się pojawić elementy "trans" to ja nie chcę, ja protestuję! A sądząc po zdjęciach może coś w tym jest?
Co do błędów wytropionych przez Carpe (a to tylko jedna piosenka!) to za nic tego nie rozumiem, przecież nawet zakładając, że tekściarz jest półanalfabetą to potem chmara ludzi musiała to widzieć, jakim cudem nikt się nie przyczepił zanim poszło w świat?! Wymyśliłam, że to jakiś dyslektyk spisał ze słuchu i wrzucił do Internetu wink.gif
Myślę, że możemy się teraz spodziewać stałej musicalowej strategii: wydali płytę, teraz będą clipy, spektakl, płyta w wersji integralnej a za jakiś rok z hakiem może dorwiemy dvd?
Justine, co do treści to na ile zrozumiałam to na stronie oficjalnej piszą tak:
...dzięki oryginalnym piosenkom musical wysuwa na pierwszy plan historię niemożliwej miłości Drakuli, poszukującego ideału, rozdartego między namiętnością a rozsądkiem.
Bazując w pełni na złożonej osobowości bohatera powieści Brama Stokera, jednocześnie tajemniczego i melancholijnego, Kamel Ouali przedstawia w swym spektaklu wampira niepokojącego, ale ujmującego, skazanego na samotność, mężnego i wrażliwego, dalekiego od okropnego i żądnego krwi potwora.
Grupa musicalowych piosenkarzy i tancerzy obracać się będzie w onirycznym świecie, momentami mrocznym, momentami zabawnym. Dekoracje i kostiumy połączą współczesność i elementy barokowe...
+ ma być niespotykane dotąd operowanie obrazem i światłem.


--------------------
"Faites que le reve dévore votre vie,
afin que la vie ne dévore pas votre reve."
\Saint-Exupéry\
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Justine
post 16-07-2011, 19:02
Post #5


Widz
*

Grupa: Użytkownik
Postów: 13
Dołączył: 13-07-2011
Skąd: Lublin
Nr użytkownika: 3680



No ciekawe, czy to będzie aż tak widowiskowe jak zapowiadają. A co do tekstów, to jak je sobie przeczytałam... jakoś inaczej mi się słucha, szukałam też innych tłumaczeń. Autor komentował niektóre wersy w stylu "tego słowa używają tylko niewykształceni ludzie" itp. To może Kamel chce trafić do wszystkich? Dałam do posłuchania muzykę z draculi mojej koleżance, która uważała, że musicale to zło i połknęła haczyk - podobają jej się. Więc może nie będę jej mówić o tekstach, bo się jeszcze dziewczyna zniechęci...
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Carpe Diem
post 17-07-2011, 10:30
Post #6


Gaduła
****

Grupa: Użytkownik
Postów: 265
Dołączył: 14-10-2005
Nr użytkownika: 257



Może kolokwializmy i niechlujstwo językowe było zamierzone?
Nie jestem ortodoksyjną purystką, musical to nie opera, nie będę urządzać krucjaty, jeśli ten musical jako całokształt się obroni, to dobrze. wink.gif

Poznęcać się jednak nad tekstami nadal mam ochotę. Piosenką, której obrywało się równie mocno co "En Trans... Ylvanie" była "1, 2, 3". Odpuszczę sobie cudze komentarze i zrobię tłumaczenie dosłowne. Z ciekawości, bo jeszcze się nie wsłuchiwałam w tekst. Sprawdzam słowa na kilku serwisach i ze słuchu, żeby wyłapać przekręcone przez spisującego słowa:

Moi je n'suis pas farouche mais j'embrasse pas sur la bouche
Nie jestem dzika (w znaczeniu nieśmiała, nietowarzyska?), ale nie całuję w usta.
Je prefère qu'on me saigne plutot que de dire je t'aime
Wolę, żeby upuszczono mi krwi niż powiedzieć "kocham cię"
Je n'connais pas l'idylle mais en un battement de cils
Nie znam (nie zaznała?) idylli, ale w mgnieniu oka (dosłownie: w "jednym mrugnięciu").
Je commence à m'y faire
Zaczynam się przyzwyczajać.
Je commence à vous plaire
Zaczynam się wam podobać.

1 2 3 Oui c'est à toi mais...
1, 2, 3. tak, to twoje, ale (mam problem, "c'est à toi de" - to można też tłumaczyć "ty masz to zrobić, to twoja działka", ale raczej w tym znaczeniu tu tego nie użyli. Nie rozumiem tych wersów z "1, 2, 3").
Oh laissez Lucie faire, elle a besoin de plaire Oh, pozwólcie Lucie to zrobić, ona potrzebuje się podobać ("to" nie koniecznie w znaczeniu dwuznacznym, równie dobrze "pozwólcie, a Lucie pokaże wam, jak umie roztaczać swój zabójczy urok osobisty. No i jest jeszcze gra słów dzieki wymowie: "pozwólcie Lucie coś zrobić"/ "pozwól Lucyferze").
1 2 3 Non c'est pas toi mais...
1, 2, 3, Nie, to nie ty, ale...
Dans les mains des experts Je vais me laisser faire
W rękach ekspertów. Pozwolę sobie. (Zrobić coś, na co ma ochotę, nikt jej nie zabroni).
Moi je suis libre comme l'air On me desire je me sers
Jestem wolna jak powietrze (jak wiatr). Pożądają mnie, poczęstuję się/ obsłużę się sama.
Le choix est bien difficile entre ces garcons faciles
Trudno wybrać między tymi nietrudnymi chłopakami (łatwymi chłopakami, ale chcąc zachować jakże oryginalne rymy popełnię "nietrudnymi").
Je vis sans etats d'ame et les dames m'envient
Żyję bez humorów (nie mam wahań nastroju), a kobiety mi zazdroszczą.
J'abuse de tous mes charmes et je desobeis...
Nadużywam wszystkich moich wdzięków (i wdzięku też) i jestem nieposłuszna.

Oh laissez Lucie faire Oh laissez Lucie faire Och, pozwólcie Lucie to zrobić. x2
Ele a besoin de plaire Ona potrzebuje się podobać.
Oh laissez Lucie faire Och, pozwólcie Lucie to zrobić.
Je vais me laiser faire Pozwolę sobie.
Oh laissez Lucie faire Och, pozwólcie Lucie to zrobić.
Ca a l'air de vous plaire
Wygląda na to, że to się wam podoba (znalazłam też możliwe tłumaczenie: "zaręczam, spodoba wam się". Nie wiem, jak interpretują "Ça a l'air de vous plaire." nejtiwi).


--------------------
Wysyłanie czegokolwiek komukolwiek, tudzież chomik => Profil => Informacje => Zainteresowania

W celi:
- Za co siedzisz?
- Za niewinność, hehe, a ty?
- Za morderstwo w orient ekspresie
- Łuuu niezła akcja
- Noo, trzy noce tłumaczyłem...
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
corbeau
post 17-07-2011, 17:01
Post #7


Bywalec
**

Grupa: Użytkownik
Postów: 96
Dołączył: 6-08-2007
Nr użytkownika: 2540



Te musicalowe piosenki mają to do siebie, że są trochę wyrwane z kontekstu dopóki się nie zobaczy spektaklu, wiadomo. Co do tłumaczenia to tak sobie myślę, że w tym fragmencie:
CYTAT
Moi je suis libre comme l'air On me desire je me sers
Jestem wolna jak powietrze (jak wiatr). Pożądają mnie, poczęstuję się/ obsłużę się sama.

to "je me sert" może chyba znaczyć coś w stylu "serwuję siebie", "podaję im siebie"? Tak mi się nasunęło, że by pasowało, ale tak jak mówię, bez kontekstu trudno powiedzieć.


--------------------
"Faites que le reve dévore votre vie,
afin que la vie ne dévore pas votre reve."
\Saint-Exupéry\
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Justine
post 17-07-2011, 18:18
Post #8


Widz
*

Grupa: Użytkownik
Postów: 13
Dołączył: 13-07-2011
Skąd: Lublin
Nr użytkownika: 3680



Miejmy nadzieję, że jak się zobaczy spektakl, to wszystkie wersy nabiorą sensu. A ten Dracula to grał w disneyowskich filmach. No i Kamel chce naprawdę wypromować musical, wepchnął go nawet do paczek z chipsami biggrin.gif
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Carpe Diem
post 18-07-2011, 00:52
Post #9


Gaduła
****

Grupa: Użytkownik
Postów: 265
Dołączył: 14-10-2005
Nr użytkownika: 257



CYTAT(corbeau @ 17-07-2011, 17:01)
to "je me sert" może chyba znaczyć coś w stylu "serwuję siebie", "podaję im siebie"? Tak mi się nasunęło, że by pasowało, ale tak jak mówię, bez kontekstu trudno powiedzieć.
A ja zrozumiałam, że ona poczęstuje się tymi łatwymi chłopakami, którzy jej pożądają. biggrin.gif


--------------------
Wysyłanie czegokolwiek komukolwiek, tudzież chomik => Profil => Informacje => Zainteresowania

W celi:
- Za co siedzisz?
- Za niewinność, hehe, a ty?
- Za morderstwo w orient ekspresie
- Łuuu niezła akcja
- Noo, trzy noce tłumaczyłem...
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
corbeau
post 28-07-2011, 18:26
Post #10


Bywalec
**

Grupa: Użytkownik
Postów: 96
Dołączył: 6-08-2007
Nr użytkownika: 2540



Carpe właśnie doznała olśnienia, a że nie chce pisać pod własnym postem to zostałam oddelegowana do poinformowania Was, że w tłumaczeniu:
CYTAT
1 2 3 Oui c'est à toi mais...
1, 2, 3. tak, to twoje, ale

chodzi o wyliczankę, więc powinno być:

"1,2,3, wypadasz ty"

Jak zawsze perfekcjonalistka wink.gif

A poza tym to zabrałyśmy się za tłumaczenie piosenek z płyty, z niekłamaną radością próbując rozszyfrować intencje autora-dyslektyka smile.gif Zabrałybyśmy się za napisy, ale potrzebujemy libretto, więc jak tylko ktoś dorwie to będziemy nad wyraz wdzięczne, jeśli zechce się podzielić.


--------------------
"Faites que le reve dévore votre vie,
afin que la vie ne dévore pas votre reve."
\Saint-Exupéry\
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Justine
post 28-07-2011, 18:53
Post #11


Widz
*

Grupa: Użytkownik
Postów: 13
Dołączył: 13-07-2011
Skąd: Lublin
Nr użytkownika: 3680



No to trzymam kciuki za tłumaczenie krzywy.gif Powinnyście założyć jakąś organizację Corbeau&CarpeDiem - najlepsze tłumaczenia wink.gif Jak przetłumaczycie niektóre piosenki to tu piszcie, miło będzie wiedzieć o czym śpiewają (dzielcie się swoją twórczą pracą z innymi tongue.gif ). A ciekawe czy oni tam wpuszczją na próby, bo na początku sierpnia właśnie je mają, a jeden osobnik z mojej rodzinki wybiera się do Paryża i kazałam mu wszystko łapać związanego z musicalami biggrin.gif
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Carpe Diem
post 21-02-2012, 00:34
Post #12


Gaduła
****

Grupa: Użytkownik
Postów: 265
Dołączył: 14-10-2005
Nr użytkownika: 257



Mam ogromną przyjemność - dzięki uprzejmości autorów - podzielić się "wrażeniami po" z Draculi na żywo (31.12.2011). biggrin.gif

Przekazuję recenzję tak, jak mi ją wysłano:
(W nawiasach zawarte są komentarze autorstwa Michała)

„Na Sylwestra do Paryża zdecydowaliśmy się pojechać jakoś w listopadzie. Na początku planowaliśmy jechać we wrześniu 2012 na premierę Bastylii (a co! biggrin.gif), ale wybraliśmy się na Draculę.
31 grudnia o 17 zostaliśmy zostawieni na pastwę losu przy Łuku Triumfalnym przez naszą grupę (jechaliśmy z biurem podróży). Całe szczęście, że Michał wcześniej sprawdził metro (tak tak, dzięki mnie przeżyliśmy) mieliśmy jechać 12 (pan pilot upierał się, żebyśmy jechali 1, ale ja wiedziałem swoje) – całe metro w sylwestra było za darmo, więc względnie wszystko miałoby odbyć się bez stresu. Musieliśmy przejść przez Pola Elizejskie, które są straszliwie długie ( i do tego wielka liczba turystów), na plac Concorde. Przy okazji wcześniej zahaczyliśmy o sklep Virgin i uzupełniliśmy naszą płytotekę o Cleopatrę, NDDP i Starmanię (aaa! Zakupy oryginalnych płyt! Musicali! To jest to biggrin.gif! Ale Magda wykazała się większym rozsądkiem ode mnie i nie pozwoliła mi wydać całej kasy na płyty… trzeba było coś jeść ). Łącznie w kilku sklepach kupiliśmy 11 płyt (i wydaliśmy… no nie pozwoliła mi wydać całej kasy, ale i tak sporo poszło, co uświadomiliśmy sobie dopiero po powrocie do domu. No ale, gdy na półce w sklepie leży oryginalna wersja Mozarta to jak jej nie przygarnąć?!) .
Spektakl zaczynał się od 21, ale mimo to strasznie się baliśmy (ja trochę mniej wink.gif ), że nie trafimy do Palais des Sports na czas. Jeszcze długo nie mogliśmy znaleźć tego metra, ale jakoś się udało. Po przejechaniu stacji w wielkim stresie (w pewnym momencie do wagonu wsiadł jakiś szalony pan i zaczął coś krzyczeć po francusku, a że my francuskiego w ogóle nie ogarniamy – no może wyrażenia z musicali - to trochę się przeraziliśmy, w dodatku zaczął się zbliżać. Jednak szalony pan pokrzyczał i jak gdyby nigdy nic wysiadł sobie na następnym przystanku). Byliśmy przy Palais des Sports. Mieliśmy jakieś półtorej godziny, więc wyruszyliśmy na poszukiwanie wodny pitnej. (Tutaj muszę ponarzekać na kiepską kondycję nauki angielskiego we Francji, po pytaniu „Do you speak English?” dostawaliśmy najczęściej odpowiedź „lyyytyyl”, co znacznie komplikowało komunikacje).
W kolejce do wejścia stanowiliśmy sporą atrakcję, bo byliśmy jedynymi obcokrajowcami. Nasze miejsca kosztowały 90 euro, ale były świetne (tak tak, tu się muszę zgodzić). Za nami siedzieli sobie jacyś starsi Francuzi, którzy dyskutowali o tym jak dziwnie mówimy (no nie znamy francuskiego, ale po prostu to czuliśmy) i śpiewali Ca ira mon amour. Tutaj Michał uparł się, żeby opisać swoją krótką przygodę (krótka, ale za to jaką emocjonującą! Jeszcze przed spektaklem poszedłem zobaczyć, co ciekawego oferuje oficjalny sklepik Draculi. Był tam taki super Francuz, który kompletnie nie mówił po angielsku. Jakoś udało mi się kupić naszyjnik i gdy odchodziłem Francuz krzyknął „bonne Annee!”, niezbyt łapiąc odpowiedziałem „Happy New Year!”. Ale Francuz się uparł i kazał mi powtórzyć. Wreszcie mi się udało, ale żeby czymś zagiąć Francuza powiedziałem „Szczęśliwego Nowego Roku!”. Jego mina była bezcenna i trochę przerażona. Jednak jakimś cudem dziewczyna obok niego powiedziała, że jestem „Pologne!”. Wesoły Francuz zaczął mi się kłaniać, krzycząc Pologne, ale nie powtórzył, życzeń noworocznych L). No tak… nasze miejsca były super.
Spektakl zaczął się łażeniem wampirzastych tancerzy pomiędzy publiką (my mieliśmy miejsca przy przejściu, więc nawet nas zaczepiali biggrin.gif). Później fajny gościu (nie wiemy jak się nazywa) zrobiłam świetne zdjęcie, który był narratorem i jednym z bohaterów, zabrał telefon panu za nami i zaczął zwiewać. (TERAZ UWAGA!). Rząd przed nami był pusty i biegł tamtędy, więc Michał wykorzystał okazję i capnął go w pół (się przestraszył, pisnął jak dziewczynka). Potem spektakl zaczął się rozkręcać. Fajnie umalowany pan świetnie bawił się światłem, tak jakby miał je w ręce, a było ono wyświetlane na kurtynie. Podczas jego opowieści leciała animacja wprowadzająca. Potem pojawił się Julien (jeeee! Julien! Dajesz!) i rozbrzmiało Les forces du mal. Było to niesamowite uczucie, po prostu łał (tak tak, dreszcze itp.). Potem pojawił się Dracula (szkoda, że przez cały spektakl nic nie powiedział, tylko łaził, trochę tańczył, wyrywał panienki i gryzł, znowu tańczył i znowu wyrywał i znowu gryzł) ale był super przystojny (łii tam). Następnie była prezentacja wszystkich wampirków przy piosence Dominer le monde (i znowu dreszcze). W Draculi pojawiło się wiele fajnych, nowych patentów np. przechodzenie przez ściany, dziewczyny wyłaniające się z łóżka przy piosence Elles (eh.. chyba moja ulubiona piosenka), stół z nogami, znikający Dracula, profanacja piety (widoczna na trailerze) no i (FANFRARY!) prześmieszny krzyż z diodkami LED Van Helsinga (aa zły wampirze poświęcę Ci diodkami LED!). Przy piosence 1,2,3 po raz pierwszy pojawił się chyba najbardziej nietypowy uczestnik trupy - tancerz o jednej nodze (zastanawialiśmy się czy naprawdę nie ma jednej nogi.. i nie ma. Gość był niesamowity, polecam obejrzeć filmiki na yt) i aktor komediowy, który zalecał się do Lucy, na początku myśleliśmy, że to Rosenbeeeeerg. Mocną stroną spektaklu były świetne stroje (w końcu to Kamel wink.gif ) i choreografie taneczne, szczególnie tańce godowe Draculi i Miny. Trzeba jednak przyznać, że często na scenie działo się zbyt dużo i trudno było ogarnąć wszystko na raz. Kiedy Dracula dziabnął Lucy (trzeba mu podziękować, bo gryziona Lucy zaśpiewała świetną piosenkę) pojawił się na scenie murzyn w szpilkach i spódniczce i przerażająca łysa pani (kurde! Bałem się!). Teraz nastąpił czas na pojawienie się otyłego Van Helsinga (i siejącego grozę wśród wampirów krzyża z diodkami LED – niestety w sklepie nie było można go kupić, ale widziałem podobne w Częstochowie) - (zastanawiam się dlaczego dostał największe brawa przy swoim wejściu… nawet większe niż Florent!). No i była scena w szpitalu psychiatrycznym, gdzie z nieba spadały materace i tancerze w kaftanach bezpieczeństwa wpadali w ataki konwulsji. Poźniej Lucy została zostawiona na świecącym stole (co oni mają z tymi diodkami LED?) i Julien wyśpiewał Encore, a Mina tańczyła zamknięta w czymś w rodzaju klatki (fajnie ją podwiewało biggrin.gif ).
KONIEC AKTU I… chyba. Tutaj mamy mały spór, która piosenka kończyła I akt, a która zaczynała akt II. Musimy poczekać na dvd. W II akcie pojawił się latający pan Anioł, który rzucał konfetti na publikę (w międzyczasie wepchnęli biedną Lucy do piekła). Kolejną piosenką było En transe... ylvanie z świetnym układem tanecznym. Po Je compte sur mes doigts była wyświetlana animacja w 3D(kolejna innowacja i chyba najsłabsza część spektaklu), zapomnieliśmy powiedzieć, że na samym początku dostaliśmy okulary. Później nastąpiła kolejna część tańców godowych Draculi i Miny. Po filmie (chyba) pan fajnie umalowany parodiował latającego Florenta, podczas lotu nad publiką był prawie na wyciągnięcie ręki (niestety, drugi raz go nie złapałem L). Potem nastąpiła straszna chwila, kiedy cała ekipa z mężem Lucy na czele (i krzyżem z diodkami LED) poszła zabić Draculę L. W międzyczasie u Draculi była wielka impreza z tańczeniem na żyrandolu łącznie. Przy pomocy niesamowitego krzyża z diodkami LED Van Helsing doprowadził wszystkich do Draculi. Przed śmiercią wszyscy podziwiali tańczącego na podeście Draculę (tu nowa innowacja, z reguły jak kogoś zabijali to ten śpiewał, a nie tańczył). Minie przypadł zaszczytny czyn zabicia Draculi drewnianym kołkiem (do końca wierzyłem, że poświecą mu w twarz krzyżem). I tak zakończył się cały spektakl.
Po spektaklu były oczywiście bisy, jednak musieliśmy dotrzeć z powrotem na miejsce zbiórki, więc chwilę poklaskaliśmy i biegiem udaliśmy się do metra (po drodze kupiłem sobie jeszcze plakat J ).
Podsumowując, warto wydać trochę pieniędzy na taką eskapadę, wrażenia są niesamowite, po prostu trzeba tam pojechać, żeby w pełni to zrozumieć. (Już na sam koniec zakończę słowami, które biegnąć wykrzyczałem po angielsku do wesołego Francuza, który przeniósł się do sklepu przed wejściem - „Wydaliśmy na to 180 euro! Nie zrozumieliśmy kompletnie nic! Ale to kochamy!”.

byli, widzieli, opisali - Magda i Michał"


Po przeczytaniu tego szczerze strasznie, strasznie pożałowałam, że mnie tam nie było. XD

EDIT: Zapomniałam o zdjęciach (długo się ładują)! biggrin.gif
http://zapodaj.net/7d79d764637c.jpg.html
http://zapodaj.net/72428d06ac6a.jpg.html
http://zapodaj.net/e401cd1ab5fb.jpg.html

Ten post był edytowany przez Carpe Diem: 21-02-2012, 00:55


--------------------
Wysyłanie czegokolwiek komukolwiek, tudzież chomik => Profil => Informacje => Zainteresowania

W celi:
- Za co siedzisz?
- Za niewinność, hehe, a ty?
- Za morderstwo w orient ekspresie
- Łuuu niezła akcja
- Noo, trzy noce tłumaczyłem...
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Justine
post 23-02-2012, 22:08
Post #13


Widz
*

Grupa: Użytkownik
Postów: 13
Dołączył: 13-07-2011
Skąd: Lublin
Nr użytkownika: 3680



CYTAT
Po Je compte sur mes doigts była wyświetlana animacja w 3D(kolejna innowacja i chyba najsłabsza część spektaklu), zapomnieliśmy powiedzieć, że na samym początku dostaliśmy okulary.

a Buffo tak się chwaliło, ze to oni wystawili pierwszy musical w 3D (choć tutaj był tylko kawałek, no ale;) Zazdroszczę, przynajmniej dobrze zakończony rok krzywy.gif my czekamy (coraz mniej cierpliwie dry.gif , ale czekamy) na dvd sesese.gif
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Anusia-144
post 20-11-2012, 13:40
Post #14


Widz
*

Grupa: Użytkownik
Postów: 5
Dołączył: 30-11-2010
Nr użytkownika: 3625



a czy do tego musicalu są może już napisy? ;D
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Carpe Diem
post 8-01-2013, 21:27
Post #15


Gaduła
****

Grupa: Użytkownik
Postów: 265
Dołączył: 14-10-2005
Nr użytkownika: 257



Będą, będą, ale muszę przeżyć jeszcze jedną sesję w życiu. Na razie wystawiam na ciężką próbę przyjaźń Corbeau, która męczy się sama z wstawianiem czasów.


--------------------
Wysyłanie czegokolwiek komukolwiek, tudzież chomik => Profil => Informacje => Zainteresowania

W celi:
- Za co siedzisz?
- Za niewinność, hehe, a ty?
- Za morderstwo w orient ekspresie
- Łuuu niezła akcja
- Noo, trzy noce tłumaczyłem...
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post

2 Strony  1 2 >
Reply to this topicTopic OptionsStart new topic
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:
 

Wersja Lo-Fi Obecna data i czas: 21-10-2017, 18:32